Urbex a bezpieczeństwo

Urban exploration to bez wątpienia ciekawe zajęcie. Choć obecnie panuje swoista moda na Urbex, to wbrew pozorom nas eksploratorów nie ma dużo. Społeczeństwo wyobraża sobie, że „urbeksiarze” łażą po jakiś ruinach i że w sumie to nic trudnego. Nie wielu zdaje sobie sprawę z zagrożeń, na które narażeni są eksploratorzy podczas wizyty w opuszczonych miejscach. A jest ich cała masa. Stopień niebezpieczeństwa różni się znacząco ze względu na kategorię obiektu. Wiadomo, że na inne niebezpieczeństwa będziemy zwracali uwagę w zniszczonym, walącym się pałacu, inne w fabryce chemicznej, a jeszcze inne wiedząc, że w obiekcie jest wciąż podłączony prąd.

Zagrożenia na Urbexie

Istnieje kilka podstawowych zagrożeń, na które powinniśmy szczególnie uważać. Jak wcześniej wspomniałem ich stopień zależy od zwiedzanego budynku, jednak zawsze powinniśmy zachować trzeźwość umysłu i wyostrzyć swoje zmysły. Pamiętajmy, że jeśli jakiś obiekt wydaje Ci się szczególnie niebezpieczny – odpuść sobie jego eksplorację, zwłaszcza jeśli przybyłeś tam sam. Niejeden „hardcorowy” eksplorator pewnie powie – „Co, ja nie wejdę?” Czasami jednej nieostrożnej decyzji możemy żałować do końca życia… Zatem, na co szczególnie zwrócić uwagę podczas Urbexu? Zapraszam do lektury!

  1. Zagrożenia układu oddechowego

Azbest

Azbest jest grupą włóknistych minerałów krzemianowych. Jest doskonałym izolatorem ciepła i nie rdzewieje, co czyniło go popularnym wyborem w czasach PRL, głównie do pokryć dachowych. Techniczną klasyfikację azbestów oparto na długościach i średnicach wiązek włókien. W różnych klasyfikacjach średnice agregatów uznawanych za wiązki zmieniają maska przeciwgazowasię znacznie; zazwyczaj są one rzędu milimetrów. Azbest poddawany obróbce może rozpadać się na mniejsze cząstki (tzw. fibryle). Stwierdzono, że wymiary pojedynczych włókien po rozdrobnieniu mogą się zmieniać w bardzo szerokim zakresie: od nanometrów (nm) i mikrometrów (µm), do milimetrów. Azbest stwarza zagrożenie wyłącznie gdy jest wdychany wraz z powietrzem. W stanie nie pozwalającym uwolnić się do atmosfery jest nieszkodliwy. Narażenie na pył azbestowy może powodować szereg chorób układu oddechowego m. in..: łagodnych zmian opłucnowych, pylicy azbestowej (azbestozy), nowotworów płuc oraz międzybłoniaków opłucnej i otrzewnej (nowotworów o dużej złośliwości). Ogólnie przyjmuje się, że większość przypadków pylicy azbestowej spowodowana jest długotrwałym narażeniem na działanie tych związków. Co prawda azbest staje się niebezpieczny dla zdrowia wyłącznie kiedy jego włókna znajdują się w powietrzu to wskazane jest, aby zapewnić sobie odpowiednią ochronę dróg oddechowych, gdy wchodzimy w kontakt z azbestem, idąc przez zapylone pomieszczenia, w których w powietrzu może być obecny pył azbestowy. Standardowe maski przeciwpyłowe z papieru nie chronią przed pyłem azbestowym: włókna azbestowe są wystarczająco małe, aby przejść na wylot i przedostać się do dróg oddechowych. Należy używać masek, które idealnie pasują do twarzy (ochrona będzie działać tylko, jeśli powietrze nie dostaje się po bokach maski). Maska, która spełnienia te wymagania to np. półmaska 3M serii 6200. Można ją kupić w Internecie lub w większości sklepów ze sprzętem BHP.

Toksyczne pleśnie

urbex skażenieNiektóre gatunki pleśni mogą być szkodliwe dla zdrowia, zwłaszcza ich czarne odmiany. Istnieje wiele zagrożeń dla zdrowia wywołane przez te patogeny. Grzyby wydzielające toksyczne związki zwane mykotoksynami, mogą powodować problemy zdrowotne. Jednak choroby te, związane są na ogół z długotrwałym narażenia na ich działanie. Grzyby mogą zainfekować nawet zatoki, układ trawienny oraz płuca i skórę. Na szczęście większość form grzybów jest raczej nieszkodliwa i wszelkich problemów zdrowotnych możemy uniknąć stosując nawet proste papierowe maski oraz myjąc ręce przed jedzeniem.

Odchody gołębi

Podobnym problemem są odchody gołębi, których pełno jest w opuszczonych miejscach, zwłaszcza na poddaszach. Ekskrementy tych ptaków zawierają wiele bakterii i wirusów, które mogą wywołać szereg różnych dolegliwości. Oczywiście nie każda wizyta w opuszczonym budynku zakończy się problemami zdrowotnymi, ale warto uważać.

  1. Upadki

upadekNie trzeba chyba przypominać w jakim stanie technicznym są często miejsca opuszczone. Nietrudno zatem o wypadek, dlatego powinniśmy szczególnie uważać odwiedzając wszelkie stare i zniszczone budynki. Jeśli podłoga jest wilgotna lub zgniła należy zachować szczególną ostrożność przed spacerem po niej. Słyszałem (choć nie stosowałem) o sposobie na sprawdzanie podłogi przed sobą za pomocą kija. Podobnie schody i drabiny mogą być niebezpieczne lub przegniłe. Przy chodzeniu po dachach wskazane jest, aby poruszać się po linii gwoździ w pokryciu – to duża szansa, że to właśnie tam znajdują się belki lub ściany nośne, co gwarantuje bezpieczniejszą przeprawę. Kolejnym zagrożeniem może być po prostu zawalenie się stropu nad nami. Jeśli widzisz, że stan budynku jest mocno naruszony i obserwujesz wiele miejsc z dziurami w podłogach, to zachowaj szczególną ostrożność lub wycofaj się z budynku.

  1. Rany kłute i tężec

Jest to powszechny mit, że tężca można się „nabawić” poprzez zranienie zardzewiałymi gwoździami: w rzeczywistości zardzewiały metal zapewnia tylko porowate środowisko, idealne do rozwoju dla bakterii oraz ostre zakończenie aby wprowadzić je do krwi, ale w żaden inny sposób nie wpływa na zwiększenie ryzyka zakażenia. Zawsze należy mieć odpowiednią ochronę stóp (solidne buty) i rękawiczki, aby uniknąć skaleczenia. Nawet jeśli byliśmy szczepieni w dzieciństwie zaleca się, aby wykonać szczepienie przypominające co 10 lat. Oprócz rękawic i solidnych butów, ran kłutych można uniknąć poprzez noszenie długich spodni i bluz z długim rękawem, by wyeliminować skaleczenia poprzez otarcia. Jeśli nie byłeś szczepiony, a doznałeś uszkodzenia skóry warto zasięgnąć porady lekarskiej, być może konieczny będzie zastrzyk przeciwtężcowy.

  1. Niebezpieczne gazy

Ostrzeżenie to ogranicza się głównie do podziemnych miejscach takich jak kanalizacje, tunele czy sztolnie. Najniebezpieczniejsze gazy, na które musimy uważać to siarkowodór, metan i tlenek węgla (czad). Siarkowodór charakteryzuje się zapachem zgniłych jaj. Jeżeli poczujesz ten nieprzyjemny odór to znak, żeby natychmiast opuścić teren. Metan może czasami (choć nie zawsze) przybierać formę białych chmur, które unoszą się w powietrzu. Jest bezwonny i jedną z pierwszych oznak jego działania jest zamroczenie – jeśli czujesz podobny stan, natychmiast się wycofaj. Tlenek węgla jest chyba najbardziej niebezpieczny: nie tworzy chmur, jest bezbarwny i bezwonny. Początkowo oddziałuje na organizm podobnie jak metan – powoduje zawroty głowy i również jest to dostateczny powód, by wyjść na powierzchnię.

Przed wejściem do słabo wentylowanych, podziemnych pomieszczeń poleca się zaopatrzyć w urządzenia mierzące stężenie tych gazów w powietrzu. Istnieją inne, prostsze sposoby wykrywania zagrożenia ze strony gazów. Wystarczy mała, osłonięta świeczka. Musimy wówczas obserwować wysokość płomienia. Jeśli będzie się gwałtownie zmniejszać to może być oznaka, że w pomieszczeniu znajdują się niebezpieczne gazy. Powinien być to dla nas znak, by wycofać się z eksplorowanego terenu. Podobnego sposobu używali dawni górnicy w kopalniach.

  1. Ryzyko utonięcia

Podobnie jak w przypadku gazów zagrożenie to dotyczy głównie eksploratorów podziemi, choć najbardziej niebezpieczne jest zwiedzanie np. kanałów burzowych. Nigdy nie eksploruj jeśli pada deszcz lub zapowiadane są opady! Jeśli jesteś w błocie, znakiem ostrzegawczym dotyczącym powodzi są nagłe zmiany temperatury, kolor wody (z jasnej na brązową/brudną) i przepływu wody. Inną oznaką zbliżającej się wody jest nagły podmuch wiatru spowodowany przez napierające masy wody, wypierające powietrze z przodu. W razie wystąpienia tych czynników należy niezwłocznie udać się w kierunku wyjścia!

  1. Chemikalia

chemikaliaEksplorując zakłady przemysłowe, wszelkie fabryki czy dawne laboratoria możemy być narażeni na działanie wielu różnych substancji chemicznych. Mogą to być różnego rodzaju kwasy, metale ciężkie lub inne groźne chemikalia. Przede wszystkim nigdy nie dotykaj żadnych butelek ani podejrzanych materiałów gołymi rękami. Jeśli pomieszczenie jest małe i słabo wentylowane może się zdarzyć, że w budynku zbiorą się trujące lub drażniące gazy. Nie zapominaj wtedy o specjalnych maskach przeciwgazowych. Pamiętam sytuację kiedy w opuszczonym szpitalu znalazłem szklaną kolbę ze spora ilością rtęci. Ograniczmy wówczas czas pobytu w takim miejscu do minimum.

  1. Porażenie prądem

porażenie prądemNawet jeśli zasilanie w budynku jest wyłączone to część przewodów może być wciąż pod napięciem. Dlatego nigdy nie dotykaj odsłoniętych przewodów zasilania, nawet jeśli wydaje Ci się, że prąd w budynku jest wyłączony. Kolejną sprawą jest eksplorowanie piwnic, które z reguły są wilgotne lub nawet częściowo zalane. Jeśli już podejmujesz się odwiedzenia piwnic staraj się omijać wszelkie kałuże i nie dotykać żadnych przewodów ani metalowych elementów. Są sytuacje kiedy prąd wręcz „daje o sobie znać” w postaci charakterystycznego „buczenia”. Wówczas odpuść eksplorację piwnic lub niezwykle ostrożnie podążaj po suchym terenie. Traktuj każdą kałużę i metalowy element jako potencjalne zagrożenie porażeniem.

Najgorsze są sytuacje kiedy w kaloszach lub woderach chcemy eksplorować zalane piwnice. Znam miejsce gdzie woda zalała instalację elektryczną i była „pod prądem”. Nigdy nie możemy być pewni, że nie grozi nam niebezpieczeństwo ze strony porażenia prądem.

  1. Ludzie

Wydawałoby się, że w porównaniu z poprzednimi zagrożeniami to jest błahe. Otóż nic bardziej mylnego. Nigdy nie wiemy kogo spotkamy „na miejscówce”. Pół biedy jeśli będzie to ochroniarz lub policja. Z nimi zawsze można spróbować porozmawiać i wytłumaczyć swoją obecność. Najgorzej jak spotkasz pijanych lub naćpanych ludzi, którzy często są wrogo nastawieni do wszystkich, zwłaszcza nietutejszych. Podobna sytuacja może się wydarzyć z okolicznymi mieszkańcami, którzy posądzą Was o dewastację czy kradzież. Warto nosić ze sobą np. gaz pieprzowy, który można użyć w ostateczności, kiedy czujemy, że sytuacja wymknęła się spod kontroli. Odradzam posiadanie jakiekolwiek broni białej przede wszystkim noży. Po pierwsze zranienie kogokolwiek nożem może skutkować procesem sądowym, a po drugie tracimy wiarygodność podczas wizyty policji.

  1. Zwierzęta

Opuszczone miejsca mają to do siebie, że z czasem mogą stać się miejscem zamieszkania przeróżnych zwierząt. Od szczurów, przez koty, po dzikie zwierzęta jak lisy czy kuny. Należy pamiętać, że każdy ssak może przenosić groźną chorobę – wściekliznę. Unikajmy ryzykownych spotkań z tymi zwierzętami.

kleszczePrzedzierając się przez chaszcze narażenie jesteśmy na ukąszenia komarów, meszek i kleszczy. O ile pierwsze dwa owady pozostawią po sobie tylko nieprzyjemne uczucie swędzenia, to kleszcze są już realnym zagrożeniem, bowiem przenoszą bakterie boreliozy oraz wirusy odpowiedzialne za np. zapalenie opon mózgowych. Jeśli to możliwe powinniśmy zaszczepić się przeciwko odkleszczowemu zapaleniu mózgu. Niestety na boreliozę nie ma skutecznej szczepionki, a jej leczenie niekiedy jest żmudne i trudne. Pamiętajmy zatem o spryskaniu się specjalnym płynem odstraszającym owady oraz ubraniu długich spodni i bluzy z długim rękawem. Warto zaopatrzyć się również w „wyciągaczki” do kleszczy.

Innym, choć rzadkim zagrożeniem jest ugryzienie przez żmije. Poszkodowanego należy wówczas jak najszybciej przetransportować do lekarza, w celu podania surowicy. Brak podjętych działań może doprowadzić do śmierci.

W pobliżu opuszczonych miejsc można często spotkać psy. Mogą być to zwierzęta okolicznych mieszańców lub specjalnie pozostawione w celu ochrony budynku. Podczas ataku psa warto bronić się wszystkim co mamy pod ręką, np. statywem i powoli się wycofywać. Często szczekanie zwierzęcia alarmuje jego właściciela, który uspokoi i odciągnie psa.

  1. Promieniowanie

promieniowanieProblem promieniowania dotyczy nielicznych miejsc. W Polsce tego typu zagrożeniem może być tylko eksploracja np. kopalni uranu lub zakładów przetwarzającym rudę radioaktywnych metali. Jednak wybierając się do Czarnobylskiej Strefy Zamkniętej pamiętajmy, że problem zwiększonego promieniowania wciąż tam występuje. I choć po kilkudziesięciu latach część radioaktywnych izotopów już się rozłożyła to cały czas są tam miejsca niebezpieczne. Nie ma jednego skutecznego sposobu ochrony przed promieniowaniem. Można jedynie zaopatrzyć się dozymetr, który mierzy promieniowanie gamma. W zapylonych miejscach warto zakładać maskę przeciwgazową, która uchroni nas przed wdychaniem radioaktywnego pyłu (np. w szpitalu w Prypeci). Będąc w Zonie warto pamiętać, by pod żadnym pozorem nic stamtąd nie zabierać. Po pierwsze ze względu bezpieczeństwa, po drugie – jeśli każdy wziąłby ze sobą jakiś drobiazg, w Strefie zostałyby same puste ściany…

Ten artykuł nie miał na celu nikogo zniechęcić do Urbexu czy przestraszyć. Podjąłem tylko próbę zebrania różnego rodzaju niebezpieczeństw czyhających na eksploratorów. Głównym celem tego tekstu jest zwrócenie uwagi na problem zagrożeń wynikających z realizowania pasji urban exploration. Często słyszę, że nawet dzieci zabierają się za „urbexowanie”. Jakie mogą być tego konsekwencje można się tylko domyślać. Urbex to niebezpieczna choć piękna pasja, która powinna łączyć eksploratorów, a nie ich dzielić.

Udanych i bezpiecznych eksploracji!