Zostań łowcą skarbów, czyli o wykopkach słów kilka

Na samym początku pragnę zaapelować do wszystkich eksploratorów nowych jak i starych wyjadaczy o poszanowanie prawa i uszanowania cudzej własności podczas poszukiwań. Jak wszyscy wiemy sprawa poszukiwań z użyciem wykrywacza metali nie jest w Polsce jasno uregulowana, obecnie jednak nic nie stoi na przeszkodzie aby również poszukiwać w innych krajach gdzie przepisy są racjonalne.

Korzyści z wykopków?

Jeżeli chcesz zacząć przygodę z metal detectingiem, poszukiwaniem skarbów, poszukiwaniem z wykrywaczem lub pospolicie zwanymi z wykopkami nie nastawiaj się na zysk i zarobek. Nasze hobby nie polega na zarabianiu na fantach i jak sam się przekonasz złotą monetę prędzej kupisz za wydobyty złom niż sam znalazł. Pamiętaj, że w większości, przy sprzyjającym szczęściu wykopiesz monety, guziki, blaszki, wiadra łusek, zazwyczaj myśliwskich.

Hobby

wykopkiJeżeli ktoś się mnie pyta co ty tam szukasz i po co zazwyczaj tłumaczę to, że poszukiwania z wykrywaczem są dla mnie jak dla niektórych wędkowanie. Troszkę w tym sportu, bo można się nachodzić, nakopać i często spocić porządnie. Poza tym jest to ogromne źródło wiedzy historycznej, zwłaszcza o terenach które eksplorujemy. W tym hobby liczą się nie tylko same poszukiwania, przychodzi jeszcze czas na identyfikację znalezisk i tu możliwość do zdobycia ogromnej wiedzy. Po za tym po kilku latach będziesz znać swoje tereny jak mało kto. Więc, jeżeli lubisz ruch na świeżym powietrzu, w krzakach, na polach i łąkach, na których roi się od różnego rodzaju robali i dodatkowo interesuje cię historia, to zapraszam do lektury dalszej części artykułu.

Co dalej ?

Jeżeli nadal jesteś zainteresowany tematem to poradzę jak zacząć. Po pierwsze wykrywacz. To najważniejsze i podstawowe narzędzie poszukiwacza skarbów. Jeżeli chodzi o chińskie wynalazki nie twierdzę, że wśród setek modeli nie znajdzie się jeden, który będzie odpowiedni . Lecz w przypadku tzw. „chińczyka” przygoda z eksploracją może potoczyć się następująco:
– kupujesz „chińczyka” i nic nim nie znajdujesz poza kapslami i puszkami, bo wykrywacz jest słaby i zniechęcasz się
– „chińczyk” daje nawę rade i zabawa cię wciąga. Postanawiasz „przesiąść się” na cos firmowego. Jeśli zechcesz sprzedać poprzedni sprzęt to ze znaczną stratą… Powyższe świadczy, że lepiej dołożyć i na start kupić podstawowy lecz sprawdzony wykrywacz. Jaki ? Może być np. ACE 150, którego cena wynosi ok. 750 zł. Do kompletu przydadzą się jeszcze jakieś słuchawki, aby nie robić zbytniego hałasu w okolicy w której szukasz. Po drugie, saperka, łopata, kilof i inne. Tu już zgodnie z preferencjami, ja polecam pełnowymiarową łopatę, całą stalową, nierdzewną i jak najlżejszą. Jej przewaga to, to że wiele razy będziesz kopał złom i nie trzeba się będzie niepotrzebnie schylać.

Co jeszcze ?

łopataWykrywacz i łopata to twoja podstawa, z którą w zasadzie możesz śmiało szukać. Do lokalizacji drobnych przedmiotów, mimo że część wykrywaczy ma funkcje namierzania pin point przyda się oddzielny pin pointer. Pin pointer to taka różdżka do namierzania przedmiotu w rozkopanym dołku – koszt od 250 zł. Pin pointer nie jest jednak niezbędny doprowadzenie poszukiwań.

Gdzie szukać ?

Jedno z najczęściej spotykanych pytań od osób, które myślą o rozpoczęciu poszukiwań. Jednak gdy rozmawiamy z różnymi osobami o naszym hobby często słyszymy „Ja mogę ci pokazać miejsce gdzie na pewno cos znajdziesz” i tu właśnie jest pierwszy sposób na odkrycie miejsc wartych eksploracji, kolejnym są stare mapy, na których możesz sprawdzać miejsca i porównywać je z obecnymi mapami. Pozostaje jeszcze spontaniczny wypad na pole, łąkę, leśną drogę. Są to zazwyczaj miejsca oddalone od miast, gdyż szukając w pobliżu jakiejś aglomeracji raczej na pewno napotkasz na masę śmieci. Jest to zatem skrótowy zarys hobby, jakim są poszukiwania z wykrywaczem metali.

Autor artykułu – Piotr Dubas www.cowziemipiszczy.pl