Czarnobyl

Czarnobyl

Blok 5 – Czarnobyl

Zobacz również:

Opuszczone wioski w Strefie

Miasto Prypeć

Miasto Czarnobyl znajduje się w obwodzie kijowskim (rejon iwankowski), u ujścia rzeki Usz do Prypeci. Nazwa osady wzięła się od rośliny – bylicy pospolitej (ukr. czornobyl) porastającej tamtejsze pola w XIX wieku. Pierwsze wzmianki o Czarnobylu sięgają 12. stulecia. Od XV wieku należał do Litwy. W 16. stuleciu stał się ważnym ośrodkiem handlowy położonym przy szlakach wodnych i liczył wówczas niewiele ponad tysiąc mieszkańców. Miasto podupadło w XVII wieku podczas powstania Chmielnickiego. W XIX wieku miejscowość licznie zamieszkiwali Żydzi, którzy stanowili 60% całej ludności. Na przełomie XIX i XX wieku podstawą gospodarki miasta był towarowy i pasażerski port rzeczny. Miejscowość specjalizowało się również w produkcji i handlu drewnem, smołą, dziegciem oraz warzywami, których głównym odbiorcą była stolica Ukrainy – Kijów. Prawa miejskie nadano osadzie w 1941 roku. Podczas II wojny światowy hitlerowcy wymordowali znaczną część żydowskiej społeczności.

Elektrownia atomowa w Czarnobylu

 

W latach 70. XX wieku zaczęto budowę pierwszego reaktora dla Czarnobylskiej Elektrownii Jądrowej. Docelowo planowano postawić aż 6 reaktorów, tworząc tym samym największą siłownię jądrową na świecie. 26 września 1977 oddano do użytku reaktor nr 1, który pracował do 30 grudnia 1996 roku. 1 września 1982 doszło tam do niewielkiej awarii i emisji skażenia z kilku uszkodzonych jednostek paliwowych. Reaktor naprawiono i oddano do ponownej eksploatacji. Kolejny blok wybudowano w grudniu 1978, zaś wygaszono 15 marca 1989 w wyniku pożaru turbiny bez zagrożenia skażeniem radioaktywnym. Reaktor nr 3 oddano do użytku 3 grudnia 1981, a zamknięto w 2000 roku. Blok nr 4 rozpoczął swoją pracę 21 grudnia 1983. Blok nr 4 przyjęto do eksploatacji mimo braku przeprowadzonych prób działania zapasowego systemu zasilania. System ten był niezbędny gdyż energia wytwarzana przez reaktory zasilała urządzenia własne elektrowni. Na wypadek utraty zasilania miał włączyć się silnik diesla, który miał przejąć rolę generatora prądu. Silnik potrzebował aż 40 sekund na całkowity „rozbieg”. Ruch inercyjny wirnika był zbyt krótki, przez co przez kilkadziesiąt sekund reaktor był bez prądu. Z wyliczeń wynikało, że czas ten będzie równy rozruchowi zapasowego silnika. Niestety nikt nie sprawdził tego w praktyce… Niecałe 3 lata później 26 kwietnia 1986 w wyniku przegrzania prętów paliwowych doszło do wybuchu i rozprzestrzenienia materiałów promieniotwórczych. W planach było otworzenie kolejnych dwóch reaktorów 5 i 6, jednak budowa została wstrzymana po awarii. Elektrownię zamknięto w 2000 roku.

Awaria elektrowni atomowej w Czarnobylu

 

Czarnobylski reaktor atomowy nr 4 architektury RBMK 1000 był lekkowodnym reaktorem z moderatorem grafitowym o mocy 1000 MW, który był adaptacją reaktora wojskowego, produkującego kiedyś materiał rozszczepialny do broni jądrowej. Nie został wyposażony we właściwie wzmocnione osłony, by ograniczyć skutki ewentualnych awarii. Alarmujący jest fakt, że dokładnie te same reaktory wciąż używa się się na Litwie, Ukrainie czy w Rosji. Rdzeń reaktora został tak skonstruowany, że pręty paliwowe mogą zostać wyłączone pojedynczo, w czasie gdy reszta dalej pracuje. Strefa aktywna reaktora kanałowego wielkiej mocy (RBMK), składa się z czternastometrowego cylindra wypełnionego paliwem jądrowym i grafitem. Wewnątrz znajdują się przesuwane pręty paliwowe, które jeśli są wszystkie na dole, powodują wygaszenie reaktora.

Nie do końca został poznany prawdziwy przebieg katastrofy w Czarnobylu. Wiele dokumentów z tamtej feralny nocy przepadło bez śladu w radzieckich archiwach. W związku z tym krąży wiele mitów i legend odnośnie awarii elektrowni w Czarnobylu. Istnieją teorie, że kierownik zmiany usnął podczas przeprowadzania eksperymentu lub, że nastąpiło trzęsienie ziemi, które uszkodziło reaktor. Najczęściej mówi się jednak o następującej wersji wydarzeń:

sterownia czarnobyl25 kwietnia 1986 o godz. 13.00 rozpoczęto procedurę testową wyłączenia bloku nr 4. Test miał na celu sprawdzić systemy bezpieczeństwa reaktora. W trakcie zatrzymania bloku planowano przeprowadzić próby przy wyłączonych układach bezpieczeństwa oraz całkowitego odcięcia zewnętrznego zasilania. Zamierzano wówczas wykorzystać energię mechaniczną biegu inercyjnego wirnika turbiny. Co ciekawe test ten przeprowadzano pierwszy raz, gdyż reszta elektrowni atomowych nie zgodziła się podjąć tak ryzykownego zadania… Godzinę późnej nadchodzi pytanie z Kijowa z prośbą o przesuniecie testu, ze względu na zwiększone zapotrzebowanie energetyczne w mieście. Procedura zostaje przełożona na godzinę 23:10, gdyż wtedy będzie mniejszy popyt na energię elektryczną. Zostaje wyłączony awaryjny system chłodzenia, a personel rozpoczyna obniżać moc reaktora. O północy następuje zmiana załogi. 26 kwietnia, godz. 00:30 – moc reaktora spadła do zaledwie 1% (zamiast planowanych 25%). Jest to stan krytyczny dla reaktorów typu RBMK. Pracownik wyłącza automatyczne sterowanie i ręcznie zwiększa moc reaktora, uzyskując wartość 7%. Następnie włączone zostaje 8 pomp chłodzących reaktor, przez co automatycznie wysuwa się część prętów paliwowych. Obserwuje się spadek ciśnienia pary wodnej. Jako, że turbiny parowe są wymagane do przeprowadzenia całej procedury, zwiększono przepływ wody trzykrotnie. Personel przełącza również system bezpieczeństwa braku pary wodnej na zasilanie zewnętrzne. O godzinie 1:22:10 w reaktorze dochodzi do zwiększonego wydzielania się pary. Na skutek kontynuowania testu w warunkach niestabilności reaktora, jego prędkość rośnie. Na 20 sekund przed katastrofą, pracownik uruchamia wyłącznik awaryjny. Personel próbuje wsunąć pręty paliwowe z powrotem do reaktora, jednak otwory były już na tyle powyginane od wysokiej temperatury, że nie mogły znaleźć się w końcowej pozycji. 6 sekund przed dramatem reaktora osiąga moc, która stukrotnie przekraczała jego przeznaczenie.

Wybuch reaktora nr 4

 

26 kwietnia 1986 roku o godz. 1:24 dochodzi do największej awarii jądrowej w historii. Następuje seria eksplozji zebranych w reaktorze gazów, co doprowadza do zniszczenia pokrywy bloku i uwolnienia materiału radioaktywnego. Akimow i Toptunow (dwóch pracowników biorących udział w teście) bardzo długo było przekonanych o tym, że reaktor wciąż jest cały, a uszkodzeniu uległy jedynie inne elementy bloku. Próbowali oni wraz z pozostałym personelem wtłoczyć wodę do reaktora w celu jego ochłodzenia. Niestety w wyniku tego niepotrzebnie dodatkowo napromieniowało się wielu pracowników.

awaria elektrowni na ukrainie

Na miejscu bardzo szybko zjawia się zastęp straży pożarnej, próbujący ugasić ogień. Strażacy nie do końca wiedzą z czym walczą i są zdziwieni, że ognia nie udaje się ugasić. Część z nich bierze do ręki rozgrzany, silnie napromieniowany grafit zastanawiając się z czym mają do czynienia. Strażacy pracowali w warunkach silnego napromieniowania dochodzącym do nawet 30 tysięcy rentgenów na godzinę, co kilkukrotnie przekraczało dawkę śmiertelną. Większość umarła w męczarniach w moskiewskim szpitalu. Pierwszymi ofiarami wybuchu reaktora nr 4 w Czarnobylu byli dwaj pracownicy elektrowni. Ciała Walerego Chodemczuka do dnia dzisiejszego nie odnaleziono.

Należy wspomnieć o bohaterskim zachowaniu pracowników elektrowni, którzy po wybuchu brali udział w ratowaniu poszkodowanych oraz zapobiegali zwiększeniu skali awarii. W większości znali oni ryzyko jakie podejmowali, mimo to poświęcili swoje zdrowie, a nawet życie by ratować kolegów. Dewletbajewow przy pomocy elektryków zdołał zastąpić w generatorze groźny wodór azotem, co zapobiegło kolejnym wybuchom. Dzięki ich bohaterskiemu czynowi zapobiegli przedostaniu się ognia na pozostałe 3 bloki, których zniszczenie doprowadziłoby do niewyobrażalnej katastrofy. Część z nich przypłaciła to życiem…

Aby uświadomić sobie skalę tragedii warto przypomnieć, że bomba zrzucona na Hiroszimę ważyła „zaledwie” 4,5 tony. Dla porównania wybuch w elektrowni w Czarnobylu, który był ponad 100 razy mniejszych niż w Hiroszimie – wyrzucił do atmosfery 50 ton odparowanego paliwa. Do tego należy dodać następne 70 ton paliwa oraz 700 ton radioaktywnego grafitu, który został rozrzucony w elektrowni i jej okolicy.

Akcja ratownicza

 

akcja ratownicza czarnobylZaczęła się akcja ratunkowa mająca na celu usunąć skutki awarii elektrowni w Czarnobylu. Początkowo polecono zrzucać z helikopterów mieszankę piasku, boru, dolomitu, gliny oraz ołowiu, mającą na celu utworzeniu czegoś w rodzaju czapy przykrywającej wnętrze reaktora. Po kilku dniach udało się dzięki temu obniżyć emisję promieniotwórczych materiałów. Kolejnym problemem była możliwość przepalenia betonowego fundamentu. Jeśli doszło by tego, część stopionego paliwa mogło wpadając do wody spowodować kolejny, silniejszy wybuch. Udało się odpompować wodę. Dodatkowo trzech śmiałków weszło do wnętrza reaktora nr 4, aby otworzyć zawory wypuszczając resztki wody ze zbiornika. Wszyscy otrzymali śmiertelne dawki promieniowani i zmarli w ciągu kilkunastu dni. Następnie pusty zbiornik wypełniono betonem, dzięki tunelowi pod blokiem nr 3 i 4 wykopanego przez górników. 3 maja 1986 roku rozgrzane resztki rdzenia przebiły się do pustego na szczęście zbiornika, gdzie pozostają do dziś.
Postanowiono przykryć zniszczony reaktor sarkofagiem. Była to jedyna w swoim rodzaju budowla, budowana w trudnych warunkach, również z wykorzystaniem śmigłowców oraz zdalnie sterowanych maszyn. Jakby tego było mało, roboty miały problem z wykonywaniem swoich prac ze względu na pozostające na dachu części bloku oraz grafitu, ale również ze względu na wysokie promieniowanie, które uszkadzało podzespoły maszyn. Okazało się, że niezbędna będzie tutaj praca ludzi, nazwanych później likwidatorami.

likwidatorzy

Likwidatorzy byli żołnierzami, którzy otrzymali rozkaz oczyszczenia strefy wokół elektrowni czarnobylskiej. Zakładali na siebie coś w rodzaju zbroi – ubrań z ołowianymi płytami, które miały chronić ich przed promieniowaniem. W ręku mieli łopaty. Kazano im liczyć do 40 i szybko uciekać z dachu. Podczas tak krótkiego czasu mieli nabrać na łopatę jak najwięcej skażonego gruzu i wsypać go do wnętrza bloku. Nikt nie prowadził badań oraz nie śledził losów likwidatorów. Wiadomo tylko, że na dachu panowały niebezpieczne warunki i wystawieni byli na silne promieniowanie. Nie znamy zatem nawet szacunkowych danych ilu z nich zmarło lub do dziś zmaga się z problemami zdrowotnymi… Budowę sarkofagu ukończono 30 listopada 1986 roku. Była to budowla okupiona pracą 600 tysięcy likwidatorów, a całkowity koszt usuwania awarii wyniósł 18 miliardów dolarów. Ze skażonej strefy przesiedlono 350 tysięcy mieszkańców, z czego blisko 50 tysięcy z samej Prypeci. Skażeniu uległ obszar ok. 140 000 km² na pograniczu Białorusi, Ukrainy i Rosji, a radioaktywna chmura z uszkodzonego reaktora rozprzestrzeniła się po całej Europie.

Strefa Wykluczenia wokół Czarnobyla

Podjęto decyzję o utworzeniu Zamkniętej Strefy Czarnobylskiej tzw. Zony. Początkowo była ona mniejsza i obejmowała obszar w promieniu 10 km od elektrowni. Ostatecznie postanowiono rozszerzyć ją o kolejne 20 kilometrów. W pierwszej strefie pracować mogą robotnicy oraz personel siłowni. Natomiast druga może być okresowo zamieszkiwana.

Związek Radziecki nie dysponował odpowiednim budżetem na skuteczne oczyszczenie miasta, toteż skupiono się na głównych drogach i budynkach. Usunięto 150 tys. metrów sześciennych skażonej ziemi oraz położono 16 kilometrów nowego asfaltu i betonu na drogach i chodnikach. Wykopano 17 kilometrów rowów mających zapobiegać skażeniu rzeki Prypeć. Opryskano 5 tys. hektarów, aby radioaktywny pył nie wzbijał się w powietrze. Najgorzej sytuacja wyglądała na Białorusi i Rosji, gdzie oprócz oczyszczenia kilku wsi, nie podjęto żadnych działań ochronnych.

Winnych awarii tj. Diatłowa, Briuchanowa, Fomina skazano na 10 lat ciężkich robót w obozie pracy. Zostali jednak zwolnieni ze względu na zły stan zdrowia spowodowany skutkami napromieniowania. Akimow i Toptunow zmarli przed wydaniem wyroku. Pozostali pracownicy uznani winni katastrofy otrzymali krótsze wyroki. Prawdą jest, że błąd ludzki nie był jedyną przyczyną awarii. Głównym czynnikiem były tu błędy konstruktorskie reaktora oraz zaniechania przy budowie elektrowni. Ponadto gdyby personel feralnej nocy trzymał się wytycznych testu, prawdopodobnie nie doszłoby do tragedii. Jak widać katastrofa w Czarnobylu jest efektem serii niefortunnych wydarzeń. Uważa się, że awaria bloku nr 4 stała się niejako punktem zapalnym do upadku Związku Radzieckiego.

Skażenie

Około 75% skażenia opadło w europejskiej części ZSRR. Reszta rozniosła się po całym globie. Pierwsi o zagrożeniu zaalarmowali pracownicy elektrowni atomowej w Forsmark w Szwecji. Odnotowali oni wysoki poziom promieniowania, który początkowo wzięto za skutek awarii szwedzkiej siłowni. W Skandynawii odnotowano śmierć tysięcy reniferów, które padły z powodu spożywania skażonych porostów. Porosty ze względu na fakt, że nie posiadają korzeni bardzo szybko absorbują z ziemi i powietrza substancje radioaktywne. 27 kwietnia radioaktywna chmura dotarła do północno-wschodniej Polski.

Mówi się, że prawdziwym powodem skażenia białoruskich ziem było sztuczne wywołanie deszczu przez wojska radzieckie. Wszystko po to, by chmury nie dotarły do Moskwy.

Czarnobyl dziś

W 1988 roku utworzono Poleski Rezerwat Radiacyjno-Ekologiczny, w skład którego na początku wchodziło 1300 kilometrów kwadratowych. 5 lat później powiększono park o kolejne 2150 kilometrów kwadratowych. To właśnie tutaj żyje i rozmnaża się koń Przewalskiego.

Po niemal 30 latach od katastrofy w Czarnobylu stary sarkofag zaczyna pękać. Nie był przeznaczony na tak długi okres, była to tylko osłona tymczasowa. W związku z tym postanowiono wybudować nowy sarkofag, który ma przykryć stary. Jego budową zajmuje się francuska firma NOVARKA, której działania finansowane są przez kilkadziesiąt krajów z całego świata, w tym przez Polskę. Koszt budowy to ok. 2,2 miliarda dolarów. Nowy sarkofag ma chronić otoczenie przez kolejne 100 lat. Do tego czasu planuje się znaleźć sposób na ekstrakcję materiałów paliwowych. Szacuje się, ze samoistnie wygaszenie reakcji łańcuchowych oraz zneutralizowanie promieniowania może potrwać nawet 25 tysięcy lat.

czerwony las czarnobyl

Obecnie bardzo często mówi się, że skutkiem eksplozji w Czarnobylu są liczne mutacje zwierząt i roślin. Istnieje wiele legend i mitów jakoby w strefie wykluczenia żyły kilkugłowe lisy. Tego typu anomalii nikt nigdy nie udowodnił. Mówi się, że jeśli rzeczywiście rodziły się jakieś mutanty to nie żyły one długo. Po pierwsze, prawdopodobnie umierały niedługo po narodzinach, po drugie były za pewne łatwym łupem dla drapieżników. Z tego powodu nigdy nie potwierdzono żadnych spektakularnych doniesień o mutacjach zwierząt w Zonie. Istnieją jednak badania, których wyniki jasno mówią, że wśród ptaków dymówek występuje częściowy albinizm. Prawdopodobnie jest to efekt napromieniowania, gdyż ptaki te latają nisko nad skażonymi pyłem polami. Kolejne potwierdzone mutacje występujące w okolicach Czarnobyla stwierdzono u zamieszkujących Czerwony Las sikorek bogatek. Liczne badania pokazują, że skorupki jaj tych ptaków są zdeformowane oraz napromieniowanie i zamiast wapna stwierdza się radioaktywny stront, który atakuje embriony cząstkami beta. Skorupki jaj sikorek posiadają aż 40 tys. bekereli strontu na gram i jest to ilość odpowiadająca stałym odpadom atomowym. Bardzo często młode tych ptaków nie przeżywają. Sikorki bogatki z Czerwonego Lasu cierpią również na chorobliwe zaburzenia krwi.

Również roślinność daje oznaki napromieniowania. Najlepiej widać to na przykładzie sosen, których młode pędy rosły powykręcane w różne strony. Ponadto ich igły są nienaturalnych rozmiarów. Obecnie spora część radionuklidów przenikła do wnętrza roślin przez co spora część obecnego promieniowania pochodzi właśnie od nich.

Zdjęcia oraz tekst objęty jest prawami autorskimi i zabrania się wykorzystywać go we fragmentach lub całości bez zgody autora.

Literatura:
1. „Akcja ratunkowa i likwidacja skutków katastrofy”, Luczkiewicz M.
2. atomowe.kei.pl
3. „Czarnobyl Baby”, Hilbk M., 2011
4. „Czernobyl. Od katastrofy do procesu”, Siwiński W., Warszawa 1989
4. „Piołunowy Las”, Mycio M., Poznań 2006
5. „Raport z Czarnobyla”, Miedwiediew G., Warszawa 1991
6. wikipedia.org

Wyprawa zrealizowana wraz z:

aliena